poniedziałek, 6 stycznia 2014

Rozdział 23

Krótka notka od autorki: jak pewnie zauważyliście trochę zmieniłam wygląd . Podoba się? Mam nadzieję. Dodatkowo chcę ogłosić iż poszukuję drugiego pióra.  Jeśli ktoś  jest chętny niech napisze do mnie na tt.@love_hariana . To chyba tyle . A jeśli ktoś chce być informowanym o nowych rozdziałach dajcie swoje tt. Miłego czytania. 
Rozdział zawiera sceny erotyczne , czytasz na własną odpowiedzialność. 
- Z Vikcy ? -zapytała mama.
-To była dziewczyna Harrego.-wyjaśniam cicho. Spoglądałam na chłopaka przepraszająco.
-Taa i moja zmarła siostra.-dodała złośliwie Sophi.
-Sophi natychmiast do auta.-wybuchła jej matka. Po minie mojej mamy widziałam zmięszanie. Obrażona dziewczyna odeszła od stołu i trzaskając drzwiami wyszła.-Bardzo przepraszam za córkę. Niestety będziemy musieli już jechać. -zwróciła się już bardziej do mojego ojca.
-Tak, niestety. Może następnym razem to my zorganizujemy kolację. -uśmiecha się najpierw do mamy a potem do mnie. -Nie wstawajcie. Kontynuujcie posiłek ,proszę. -powiedział po czym oboje odeszli od stołu. Dopiero teraz poczuła że przez ten cały czas Harry trzymał moją dłoń. Uśmiechnełam się nieśmiało co natychmiastowo odwzajemnił.Tą miłą chwilę przerwał zasmucony głos mojej mamy.
-Kochani ja niestety muszę się zbierać. -westchneła cieżko-Praca - dokończyła po czym zaczeła pomału odsuwać się od stołu. -Carly jutro przyjedzie Sophi i posprząta. Mam nadzieję że jej pomożesz. A tobie Harry bardzo dziękuję że przyszedłeś. -uśmiechneła się do nas po czym znikła za drzwiami pokoju. Ręka chłopaka natychmiastowo odsuneła się od mojej.
-Teraz będziemy mogli pogadać. -westchnął ospale.
-Harry ja nie chciałam tego w taki sposób ująć. Poprostu ostatnio ..-przerwałam by złapać oddech-  nie wiem wydajesz się być inny.
- Dlaczego nie pogadałaś o tym ze mną?-mówił z takim żalem w głosie przez co poczułam się jak najgorsza dziewczyna na świecie.
-Ja niewiem. J..ja chyba się boję. Wiesz dużo się teraz dzieje i nie chce byś myślał że cię odpycham. -odparłam cicho lekko chwytając jego dłoń.
-Musimy sobie ufać.-wyszeptał zanim chwycił mnie za brodę by musnąć moje usta swoimi. -Jeżeli będę kiedyś nachalny masz mi powiedzieć.-i znów złączył nasze usta. Cieszyłam się z naszej bliskości i jemu chyba też jak najbardziej to pasowało. Dowodem było ciche mruknięcie gdy przejechałam ustami po jego brodzie. Uśmiechnełam się ze swojego triumfu. Poczułam jak jego dłoń pomału i z niepewnością opada na moje kolano przesuwając się coraz wyżej. Odsunałam lekko jego dłoń i pocałowałam ten sam fragment szczęki co wcześniej.
-Poczekajmy aż moja mama wyjdzie. -wyszeptałam mu do ucha.
-Czyli deser aktualny. -zaśmiał się.
-Zboczuch-zażartowałam z niego po czym wziełam się za dalsze jedzenie. Mogłam sobie wyobrazić jak śmieje się cicho z mojego zachowania. -Radzę ci jeść bo potem będziesz głodował.
-Mnie się tak nie wydaje. - przysiadł się i napił wody. Czułam jak obserwuje każdy mòj ruch. Z tej dziwnej presji uratowała mnie mama.
-Ja już wychodzę. Carly mogę cię na chwilę porwać?-natychmiastowo wstałam i skierowałam się z mamą do drzwi. -Chciałam ci tylko przypomnieć byś pamiętała że wieczorem masz zamknąć dom. Pamiętasz hasło?
-Tak mamo już nie raz zostawałam sama. Pamiętam o wszystkim.-zapewniłam ją łapiąc za ramiona. Mama zbliżyła się i ucałowała mnie w czoło.
-Idę bo się spóźnię.-westchneła cicho i przytuliła mnie lekko po czym znikła za drzwiami. Powoli wróciłam do jadalni gdzie z uśmiechem na twarzy siedział mój loczkowaty przystojniak. Uśmiechnełam się do niego kokieternie.
-No i mama wyszła.-powiedziałam bardziej do siebie niż do niego. Jego ciało w ekspresowym czasie znalazło się przy moim.
-Zayn i Cher zaraz wpadną - jego ton był nieco oziębły.
-Idziemy do mnie do pokoju?- złapałam go za rękę ale on nie zareagował na gest.-Harry co jest ?
-Nic poprostu myślałem że będziemy sami.-chwycił moją dłoń i ucałował jej wewnętrzną stronę.
-Możemy być ..- powiedziałam cicho przytulając się do jego torsu.-Nie denerwuj się tak bo wyskakuje ci wtedy okropna zmarszczka na czole.-śmieje się a po chwili on dołacza do mnie. Gdy się opanowaliśmy Harry przytulił mnie jeszcze bardziej.
- Nie chce się narzucać ale może pójdziemy do ciebie coś obejrzeć? -złączył nasze dłonie i pokierował powoli na górę do mojej sypialni. -Wiesz niekoniecznie musimy coś oglądać możemy się poprzytulać i nie tylko. -uśmiechnął się cwaniacko.
-Harry..Nie przeginaj.- ostrzegłam go, po czym oboje weszliśmy do sypialni.-Możemy obejrzeć "Trzy metry nad niebem" albo coś z kina akcji. Mam też kilka filmów których nie oglądałam.-puściłam jego dłoń.-No więc?
-Mi to obojętne - wyminął mnie i wskoczył na łóżko. Jego ręce natychmiastowo znalazły się na karku, a nogi skrzyżował. Wziełam pierwszy film z brzegu i postanowiłam go włączyć. Po krótkiej chwili udało  mi się to więc dołączyłam do Harrego. Położyłam się wygodnie koło chłopaka ale po jego niezadowolonej minie wywnioskowałam że zaraz zmieni nasze położenie. Wyciągnął delikatnie nad moją głową swoją rękę i wskazał bym położyła głowę na jego ramieniu Tak też zrobiłam.Próbowałam skupić uwagę na szczegółach seansu ale nie mogłam bo on ciągle mnie rozpraszał. Całował we włosy, delikatnie przejeżdżał opuszkami palców po moim ramieniu lub plątał nasze stopy.
-Harry proszę mógłbyś przestać próbuje skupić się na filmie.- zwróciłam mu uwagę. Na jego twarzy ukazał się cudowny uśmiech triumfu.
- Oj no weź na pewno wszystkie te filmy widziałaś już ze dwa razy.- odpysknął się. Dałam mu za wygraną tym samym wyłączając film. - No i bardzo dobra decyzja. A wiesz co możemy teraz zrobić ?
- Tak. - powiedziałam natychmiast. Wydawał się być zdziwiony moją reakcją. - Możemy posłuchać muzyki. Możesz mnie przepytać z historii sztuki lub też  pograć w skrable. - zachichotałam .
- Bardzo śmieszne. Wybaczę ci jeśli mnie pocałujesz. - zwrócił się lekko obrażonym tonem i wskazał na swoje malinowe usta. Podniosłam się delikatnie i wspierając rękę na jego torsie złączyłam nasze usta. Poczułam jak jego ręka oplata mnie w pasie i przyciąga bliżej jego muskularnego ciała. Nagle Harry przejął inicjatywę pocałunku co spowodowało że po chwili znalazłam się właściwie pod nim. Jego ręka powędrowała ku końcowi mojej czarnej sukienki zaś moja w niekontrolowany sposób zaczęły badać każdą najmniejszą część torsu i pleców Harrego. Po chwili poczułam zimną rękę bruneta na moim udzie. Cicho westchnęłam co tylko go rozbawiło.- Mam przestać ?- jego błagalny głos aż zadźwięczał mi w uszach.
- N..nie- wydukałam z siebie ledwo słyszalnie.  Jego uśmiech był teraz taki wyrazisty że chciałabym móc go zatrzymać. Chłopak podniósł nas do pozycji siedzących i zaczął odpinać swoją koszulę. Nie mogłam się oprzeć pokusie by zatrzymać jego poczynania i dokończyć sama.
- Nie musisz umiem sam się rozebrać. - zaprotestował żartobliwie.
- Ale ja chce..
- Proszę bardzo- uśmiechnął się do mnie uprzejmie. Powoli odpinałam guzik po guziku aż doszłam do końca. Przejechałam dłońmi po jego nagiej skórze i skierowałam je na jego ramiona aby także z nich usunąć niepotrzebny materiał.Jego wzrok wciąż badał mój,tak jakby patrzył na coś z pasją i pragnieniem. Właśnie w takich momentach czuję się doceniona. Czuję się piękna i nietuzinkowa. Taka wyjątkowa. Z rozmyśleń wytrąciły mnie zmysłowe pocałunki na mojej szyi. - Mogę ja z ciebie zdjąć ?- zapytał seksownie po czym delikatnie ugryzł mnie w szyję . Kiwnęłam głową, po czym odsunęłam się by wstać. Odwróciłam się do chłopaka tyłem bezgłośnie prosząc by rozpiął suwak. Gdy tak zrobił odwróciłam się przodem i spostrzegłam że on również wstał. Położył swoje dłonie na moich ramionach i powoli sunął materiał.Zawstydzona schyliła twarz by nie ujrzał różowych plam na moich policzkach.Natychmiast podniósł mój podbródek i spojrzał mi w oczy. - Nie wstydź się. Nie masz czego. Jesteś idealna i za taką powinnaś się uważać . - po tych słowach skierował swoje usta ku moim i złączył je . Delikatne intymne pocałunki zaczęły przeradzać się w bardziej namiętne . Ruchy nie były już tak oczywiste jak kilka minut temu. Przejechałam rękoma po jego brzuchu zatrzymując się na guziku. Odpięłam go pomału i przesunęłam suwak. Z jego ust wymknął się cichy jęk. - Połóż się .- powiedział przez zaciśnięte usta.Gdy wykonywałam jego prośbę zdjął swoje idealnie przylegające rurki. i skarpety. Po chwili znalazł się obok mnie i zaczął całować delikatnie od dekoltu aż po usta. Jego ręka badała każdy fragment mojego brzucha po czym skierowała się niżej.Zdenerwowana przestałam chwilowo odpowiadać na pocałunki .- Denerwujesz się ?
- T.trochę-uśmiechnęłam się nerwowo przygryzając wargę.
-Uwielbiam gdy to robisz. - zwrócił uwagę na mój ostatni gest. - Jeśli nie jesteś goto..
- Jestem.- przerywam mu- tylko potrzebuje czasu by przystosować się do tej... sytuacji.- dodałam już bardziej spokojnie. Chłopak skierował  z powrotem twarz w zagłębienie mojej szyi a rękę położył na biodrze. Jego pocałunki przypominały ciepłe kamyczki z salonu masażu. Skierował je tymczasem na mój dekolt a ja odruchowo wplotłam dłoń w jego włosy. W zamian za mój gest usłyszałam ciche mruknięcie przez które krótko zachichotałam. Po chwili jego usta znalazły się na moich tak jakby próbował odwrócić moją uwagę od tego że swoją rękę kierował bliżej mojego miejsca intymnego. Gdy delikatnie przejechał po materiału mojej dolnej bielizny jęknęłam  cicho.Wydawał się być zadowolony z tego w jaki stan mnie wprowadza bo zaczął powtarzać czynność. Jego rozgrzane usta skierowały się na obojczyk ale to nie przeszkodziło mu w dalszych czynnościach ręką. Mój oddech od jakiegoś czasu stał się płytki i dość nieregularny. Dodatkowo nowe doznania spowodowały że przestałam nad sobą panować. Po krótkiej chwili pieszczot poczułam jak  koronkowy materiał opuszcza moją dolną część ciała. Ciało Harrego także skierowało się w tamtym kierunku. Zamknęłam oczy by nie widzieć zadowolenia w oczach bruneta tym że mnie tak zawstydza. Ze spokojnego stanu wyrwało mnie moje głośniejsze jęknięcie spowodowane tym że chłopak wsadził we mnie swojego palca. Zaczął nim rytmicznie poruszać dodatkowo całując moje omdlałe uda. W reakcji na całkiem nowe nieznane doznania ścisnęłam w dłoniach pościel będącą pod moim spoconym ciałem.. Jego pocałunki były coraz bliżej miejsca gdzie poruszał palcem aż w końcu tam dotarły. Poczułam jak jakieś ciepło zbiera się w dole mojego brzucha. Po chwili wszystko w moich oczach się rozmyło a przeze mnie przeszedł  ciepły dreszcz. Miejsce koło mnie wygięło się pod ciężarem bruneta.
- I co było aż tak źle?- zachichotał. Dobrze wiedział że jeszcze nie jestem w stanie wypowiedzieć ani jednego słowa. Dodatkowo zależało mu na tym by mnie zawstydzić. - Ja bym radził prysznic. Postawi cię na nogi. - uśmiechnął się cwaniacko.
- Zamknij oczy. - poprosiłam próbując wstać.Chłopak zachichotał gdy usłyszał moją prośbę.
- Dalej się wstydzisz? Przecież....
- Zamknij je okej?- powiedziałam już mniej łagodnym tonem.Wykonał moją prośbę dzięki czemu zyskałam chwilę na owinięcie się kocem leżącym na końcu łóżka. - Już.
-To co z tym prysznicem ?- dalej był rozbawiony a ja nie wiem czemu już nie czułam tego skrępowania co chwilę temu.
- Nic. Ja idę a ty tu zostajesz. - powiedziałam podnosząc się . Przeszłam od razu do łazienki i za jego radą planowałam ciepły odprężający prysznic. Na myśl o tym co wydarzyło się chwilę temu ciepło powraca na moje policzki. Odkręciłam ciepłą wodę i weszłam do kabiny. Chwilę potem czułam się całkowicie zregenerowana. Wyszłam , osuszyłam się po czym założyłam swój szlafrok. Opuszczając łazienkę zauważyłam że Harry zasnął. Cicho skierowałam się do garderoby gdzie założyłam bieliznę i piżamę składającą się z obcisłej bokserki i krótkich spodenek. W tak sam cichy sposób wróciłam do pokoju i położyłam się koło loczkowatego łobuza.
- Lepiej?- wzdrygnęłam na jego słowa, uśmiechnęłam się delikatnie.
- Tak prysznic pomógł. Myślałam że śpisz . - delikatnie przysunęłam się do niego.
- No co ty? - zachichotał- Czekałem aż odpowiesz mi na pytanie czy ci się podobało?- dodał , a mnie momentalnie na policzkach wyskoczyły różowe plamy zawstydzenia. - To słodkie że nadal po tym co się przed chwilą wydarzyło wstydzisz się o tym rozmawiać. - skomentował moje zachowanie. Przygryzłam delikatnie wargę.
- Było fajnie- wyszeptałam ledwo słyszalnie. - Harry... ja ... - urwałam gdy sobie uświadomiłam że to pytanie pewnie teraz byłoby nie na miejscu.
- Pytaj kochanie.- zachęcił mnie chłopak dodatkowo całując w głowę.
- Ile ... z iloma dziewczynami byłeś?- mój głos łamał się bardziej iż to przewidziałam. On za to wziął głęboki wdech .
- Chodzi ci z iloma chodziłem , czy z iloma spałem? - zwrócił się łagodnie. - No to chodziłem z 5 dziewczynami wliczając ciebie, a spałem z dużo większą liczbą. - w jego głosie usłyszałam lekką nutkę zawstydzenia.Po jego zachowaniu można było wywnioskować że denerwuje się tym że nic nie odpowiadam.- Masz mnie teraz pewnie za dupka, nie?
- Nie, a powinnam?- odkręciłam się w jego stronę tak byśmy leżeli twarzą w twarz.
- Ja siebie za takiego uważam. Pamiętam moje pierwsze rozstanie byłem wtedy w Los Angeles. Totalnie się pogubiłem i zacząłem sypiać z przypadkowymi dziewczynami z klubu. Opamiętałem się dopiero w momencie gdy wylądowałem w łóżku z siostrą dziewczyny z która spałem miesiąc wcześniej. Po prostu  liczyłem się wtedy tylko ja. Potem były dwie dziewczyny ale po nich nie miałem już takiej deprechy - przerwał by odetchnąć- Potem była Vicky niby byliśmy przyjaciółmi z dodatkowymi przyjemnościami ale po jej stracie totalnie się załamałem. Wtedy wróciła ucieczka do innych przypadkowych dziewczyn. No i teraz mam ciebie. - uśmiechnął się delikatnie. - A ty z iloma byłaś?
- Ja? - zapytałam nie dowierzając - no to ty jesteś trzeci .
- Do trzech razy sztuka?- zaśmiał się a ja do niego dołączyłam .
- Mam nadzieje. - odparłam cicho po czym lekko musnęłam jego usta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz