piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział 28

Rozdział zawiera sceny erotyczne czytasz na własną odpowiedzialność.

-Haarryy- wyszeptałam ledwo słyszalnie gdy zdrętwiały mi nogi.
- Tak?- powiedział nie przerywając pocałunków na mojej szyi. Oddałam się instyktowi i przysunełam się bliżej krawędzi aż całkowicie ssunełam się z blatu.
-Ał - wyjąkałam. Moje nogi nagle się ugieły i gdyby brunet mnie złapał upadłabym na podłogę.- Dzięki. To przez buty.
- Choć- chwycił mnie za kolana i plecy po czym podniósł i zaniósł do jego sypialni. Położył mnie na łóżku a sam klęknął tuż przy moich stopach. Pomału poodpinał sprzączki i zdjął ciężke buty. Delikatnie zaczął masować moje stopy. Muszę przysnać że jego dłonie umią zdziałać cuda. Roześmiałam się gdy uświadomiłam sobie sens moich przemyśleń. Postanowiłam podnieść się i poobserwować poczynania chłopaka.
- Już nie bolą - powiedziałam gdy zauważyłam jego znudzoną minę. Zielonooki spojrzał na mnie i podniósł się lekko by mnie pocałować. Po chwili nasze usta toczyły znaną nam już dobrze walkę. Sięgnełam po końce jego koszulki i szybko się jej pozbyłam. Podobnie zaczął działać Harry. Pozbył się mojego sweterka i potem bluzki. Odsunął się chwilę i popatrzył na mnie z takim podziwem. Poczułam jak moje policzki nabierają różowej barwy.
-Jesteś taka piękna -wyszeptał po czym znòw połączył nasze usta. Jego ręce zaczeły bładzić po moim ciele aż dotarły do zamka. Odpiął guzik i rozsunął suwak po czym wstał i pomógł mi zrobić to samo. Po chwili staliśmy już w samej bieliźnie. Spuściłam wzrok na własne stopy lecz po chwili poczułam że brunet łapie mnie za podbródek. - Jesteś taka idealna.
-Przestań.- uśmiechnełam się delikatnie. Pociągnełam dłońmi po jego torsie na co cicho jęknął. Powoli zaczął nas kierować na łóżko i wtedy uświadomiłam sobie jak bardzo się denerwuje. Położył mnie delikatnie a sam opadł obok. Jego dłonie zaczeły badać każdy szczegół gdy nagle się odsunął.
- Carly?
- Ymm - wydukałam i otworzyłam oczy.
- Jesteś.. No wiesz chcesz..- jego zdenerwowanie udzieliło się i mi.
- Chyba tak .. Znaczy się tak .- odwróciłam wzrok czując jak się czerwienię.
- Poczekaj sekundę. - wstał z łóżka i sięgnął po coś z szufladki. Gdy wyciągnął jakąś małą buteleczkę i paczuszkę moje zdenerwowanie osiągneło maksimum. - zdenerwowana?
-Nie ...- wydusiłam na co chłopak się roześmiał i znów położył koło mnie. Tym razem to ja go pocałowałam. Początkowo czułam się trochę zagubiona. Co jeśli zrobię coś nie tak?  Co jeśli nie będę tak dobra jak poprzednie jego dziewczyny? W końcu odsunełam te myśli od siebie i oddałam się uczuciu. To jak badaliśmy swoje ciała dłońmi było czymś cudownym. Przez chwilę myślałam że Harry się jakoś hamuje jednak gdy jego dłoń znalazła się pod moją dolną bielizną poczułam jak przechodzi mnie dreszcz. Po chwili uświadomiłam sobie że nie mam już tego skrawka materiału na sobie. Postanowiłam się zrewanżować, sięgnełam dłońmi do jego bokserek. Podświadomość podpowiadała mi bym dotkneła jego krocza. Tak też zrobiłam przez co usłyszałam ciche jęknięcie chłopaka.
- Jeszcze, proszę - wyszeptał mi do ucha wręcz błagając. Ponowiłam czynność z takim samym skutkiem. Po kilku chwilach mojego ocierania ręką o bokserki poczułam że robią się one lekko wilgotne. Chwilę zajeło mi uświadomienie sobie że doprowadziłam go do orgazmu. - jezu jesteś taka.. Cudowna. - wyjąkał.
- Harry czy ty ..
- Tak.. - odpowiedział jakby domyślił się o co mi chodzi. Zielonooki spojrzał na mnie po czym pozbył się swojego ostatniego materiału z ciała. Po tej czynności jego ręka znalazła się tuż przy moim miejscu intymnym. Westchnełam cicho gdy chłopak włożył we mnie palca. Było mi dużo przyjemniej niż pierwszego razu gdy to robił. Poczułam że do pierwszego palca Harry dołączył drugiego. Jego ruchy stały się szybsze. To było już za wiele. Poczułam jak ciepło gromadzi się na dole mojego brzucha. Po chwili już całe moje ciało czerpało z tej przyjemności ciepło. Chwilę tak leżeliśmy bym mogła unormować swój oddech. Jednak gdy Harry dotchnął mnie kolejny raz w tym miejscu poczułam coś zimnego na jego ręku. - to pomoże - wyszeptał po czym kontynuował swoje czyny. Zobaczyłam że jego członek jest już pokryty prezerwatywą. Po chwili uświadomiłam sobie że od jakieś chwili go obserwuje dlatego odwróciłam wzrok. - napewno chcesz?
-Tak. - wyszeptałam. Chłopak położył się na mnie najpierw rozchylając moje nogi. Swój ciężar oparł na ramionach. Czubek jego penisa otarł się o moje wejście przez co jęknełam cicho.
- Jakbyś jednak.. To powiedz. To może cię trochę boleć.- powiedział nieco zdenerwowany. Pocałował mnie namiętnie po czym po mału wsunął go we mnie. Zamknełam oczy i scisnełam pościel w dłoniach by uśmierzyć sobie ból.-Przepraszam-usłyszałam jego cichy jęk. Przycisnełam delikatnie jego biodra nogami by kontynuował. Jego ruchy były powolne lecz dla mnie takie nowe takie niesamowite choć sprawiające ból. Harry zatrzymał się na chwilę na co otworzyłam oczy. - Bardzo cię boli?
-Nie- skłamałam. Spojrzał mi w oczy takim przepraszającym wzrokiem.
-Napewno? Nie chce by cię bolało..
-To normalne Harry. Nic mi nie będzie. - uśmiechnełam się i przyciągnełam go tak dłońmi jak i nogami. Nasze oddechy znów zaczeły być nierówne. Ból był mniejszy ale wciąż mi przeszkadzał w tym intymnym doznaniu. Brunet zaczął rytmicznie się poruszać zwiększając ocieranie o bolące miejsce. Jęknełam mimowolnie co go tylko bardziej nakręciło.
- Mogę wejść bardziej? - usłyszałam poprzerywane wyrazy z ust kochanka. Kiwnełam lekko głową i po chwili poczułam jak jego biodra napierają na moje. Jego oddech na moim ciele pozwalał mi chwilowo zapomnieć o dyskomforcie. Wpatrywałam się w chłopaka jak jego mięśnie napinają i rozluźniają się w odpowiednich chwilach. Jak jego usta wyginają się pod wpływem doznań, jak przymyka oczy.  To wszystko sprawia że chciałabym trwać w tym całe wieki. Po chwili poczułam jak chłopak przestaje się ruszać a jego członek lekko drżał. Z ust bruneta zaczeły wydobywać się pourywane obietnice. Trwał w tym uczuciu chwilę po czym opadł obok mnie. Złączyłam nogi by zmniejszyć ból.
-  W porządku? - spytał poprawiając się by móc na mnie spoglądać.
-Tak -skłamałam. Chłopak spojrzał na mnie i przykrył nas kocem.
-Boli cię prawda? - oplutł dłonią mój policzek i skierował twarz na wprost jego.
- Trochę. To nic. - westchnełam - z każdym razem będzie lepiej może nie tak jak z innymi dzie..
- Nawet tak nie mów. Dla mnie to było idealne. Nie wliczając twojego bólu- westchnął - ty jesteś idealna. - dodał po czym pocałował mnie lekko. Oparłam swoją głowę o jego ramię. - nigdy nie robiłem tego w ten sposób. To było..
-Wiem.-przerwałam mu. Wtuliłam się w jego umięśnione ciało i zasnełam.
***
Przeciągnełam się delikatnie na łóżku. Spojrzałam na miejsce obok było puste. Podniosłam się powoli i zgarnełam swoje ciuchy. Ubrałam wszystko prócz sweterka i wyszłam z sypialni. Na dole rozbrzmiewały czyjeś śmiechy i krzyki. Zeszłam tam pomału i skierowałam się do salonu.
-Carly-usłyszałam za sobą zachrypnięty głos. Odwróciłam się i ujrzałam swojego lokowatego przystojniaka. Miał na sobie obcisłe rurki i koszulę w kratę rozpiętą na kilka guzików. Przez jego wygląd przygryzłam wargę.
-Hej-powiedziałam gdy znalazł się przy mnie. Jego dłonie natychmiast znalazły się na mojej tali.Schylił się i musnął moje usta.
-Wyspana? - uśmiechnął się i otulił mnie ramieniem.
-Nie zabardzo.- zaśmiałam się.- Lepiej by mi się spało z tobą. - dodałam i przytuliłam go mocniej.
-Sorki z rana przyjechał Liam, Zayn i Cher. - z jego miny mogłam wywnioskować że i on nie jest zadowolony z towarzystwa. - Ymm dalej cię boli?
-Nie, już przestało. - powiedziałam zawstydzona. Pocałowałam go szybko i wtuliłam się w jego tors.
-Ta noc była cudowna.- wyszeptał mi do ucha powodując jeszcze większe rumieńce. -Może pójdziemy do reszty?
-Pewnie.-wziełam go za rękę i razem przeszliśmy do przyjaciół. -Cześć-powiedziałam radośnie.
-O widzę ktoś miał dobrą noc - zawołał Zayn a Cher zachichotała.-przyjechaliśmy jakieś dwie godziny po was. - dodał . Spojrzałam błagalnie na Cher by zmieniła temat.
- Zayn.. To ich prywatna sprawa...-szepneła mu do ucha.
-No właśnie. Nikt wam nic nie mówił jak bzykaliście się w kuchni.- warknął na niego Liam po czym zerwał się i wyszedł. Po Cher było widać że się zawstydziła.
-Pójdę z nim pogadać. Obaj powinniśmy pójść. Ostatnio każdy z nas jest jakiś inny. - powiedział Zayn do Harrego. Brunet pocałował mnie namiętnie po czym poszedł razem z ciemnookim odszukać Liama. Gdy tylko wyszli poczułam taką jakby pustkę.
-Sorki. Nie chcieliśmy zrobić awantury.- powiedziała lekko zawiedziona. - Chcesz mi coś powiedzieć? -zaśmiała się. Zakryłam swoją twarz w dłoniach i ciężko westchnełam.
-Nic czego byś już nie wiedziała.-odparłam w końcu. Dziewczyna wyraźnie wyczuła moje zawstydzenie.
-Nie o to mi chodzi. W końcu to twòj..-urwała bo do pomieszczenia weszli chłopaki. Zayn natychmiast podszedł do Cher, szepnął coś do niej i wyszli. Harry spoglądał na mnie z takim bólem w oczach.
-Co łączy cię z Liamem ?

1 komentarz: