piątek, 2 sierpnia 2013

Rozdział III

Wkońcu krórtko trwającą ciszę przerwał dźwięk wiadomości w moim iPhonie . Szybko odblokowałam urządzenie i otworzyłam treść .
_____________________
Nadawca: Ally xxx
Odbiorca: Carly
Dziś sà wyścigi więc wpadaj do mnie to pojedziemy chyba że nie chcesz xx
_____________________
Zakłopotałam się nie wiedząc co jej odpisać . Harry chyba to zauważył i lekko uniusł koncik ust.
- Coś się stało? - zapytał uśmiechając się do mnie. Gdy to robił jego dołeczki w policzkach były tak wyraźne a oczy pełne iskierek. Niestety zauważył że śledzę każdą rysę w jego twarzy co go jeszcze bardziej rozbawiło.
- Tak to się stało że moi przyjaciele zobaczą mnie w tym jakże skąpym wdzianku. - odpowiedziałam sarkastycznie i z pełną irytacją. Zauważył że do prawdy mi nie do śmiechu i spoważniał .
-Jak ci to nie pasuje to możesz wysiąść ! - prawie wykrzyczał . Obużyło mnie to najpierw chce mnie zabrać a potem już nie zachowuje się jak dziecko.
-Zatrzymaj się - powiedziałam .
- Co ? - zapytał naprawde zdziwiony moją reakcją.
-Powiedziałam byś się zatrzymał! -wykrzyczałam cała w nerwach. Chłopak posłuchał mojej prośby i z piskiem opon zatrzymał auto. Wysiadłam od razu i zaczełam iś w stronę domu . O dziwo chłopak wcale mnie nie zatrzymywał tylko odjechał. Uszłam może z 20 kroków gdy usłyszałam dobrze znany mi pisk opon .Zatrzymałam się przed autem i poczekałam aż kierowca wysiądzie. Gdy to zrobił oarł się o drzwi pojazdu.
-Wsiadaj nie chce cię mieć na sumieniu .- odparł nieczule śledząc każdy mój ruch. Kręciłam się z nogi na nogę łapiąc równowagę.
-Trudno będziesz musiał z tym żyć - odparłam zadowolona. Zaczełam iść dalej gdy poczułam jak ktoś chwyta moją dłoń. - Zostaw mnie!!- krzyknełam wyrywając mu rękę.
- O co ci chodzi ?!  Zawiozę cię do domu jak nie chcesz jechać na wyścig! Tylko wsiądz do tego wozu!-wydzierał się za mną . Z jednej strony on miał racje przecież nic mi się nie stanie jak pojadę na te wyścigi. Może wreszcie się rozerwę.
- Zabierzesz mnie na wyścigi ? - zapytałam cicho tak że pewnie mało z tego zrozumiał . Chłopak podszedł do mnie wręczył mi skórzaną kurtkę i zaprowadził do auta . Otworzył drzwi i sam udał się na swoje miejsce.
-Odpisz tej osobie bo już trzy razu dźwonili. - odparł łagodnie choć jego dłonie były mocno zaciśnięte na kierownicy. Odblokowałam telefon i ujrzałam 5 nieodebranych od Luka. Postanowiłam wysłać im smsa.
________________________
Nadawca:Carly
Odbiorca: Luke xx
Spotkamy się na miejscu. xx
__________________________
Spojrzałam na towarzysza , który był ciut bardziej zdenerwowany niż poprzednio. Uznałam że nie oddzywając się nie będę to na tym zyskam. Z rozmyśleń wybudziło mnie pytanie od Harrego.
- Jesteście razem ?  - zapytał patrząc przed siebie . Uprzytomniłam sobie że z każdym z przyjaciół mam zdjęcie jak dają mi buziaka w policzek .
- My nie jesteśmy parą. To mój przyjaciel Luke i twój wielki fan. /zaśmiałam się by poprawić atmosfere.
- Czyli jesteś wolna ? - zadał automatycznie .
- A co to 100 pytań do nieznajomej ? - odpowiedziałam żartobliwie. Widziałam jak jego mięśnie uwydatniają się gdy ściska rak kierownice. - Tak.
- Co tak ?  - zapytał gLupkowato. Uśmiechnełam się na samą myśl e mogę to powiedzieć głośno.
-To że jestem wolna.  - odparłam automatycznie odkręcając wzrok na szybę . Kontem oka zobaczyłam jego cwaniacki uśmieszek . -  z czego się cieszysz? Właściwie mogłabym zadać ci to samo pytanie. - wyszczerzyłam ząbki.
- Wolny. Ale mam nadzieje że nie długo. - powiedział uśmiechając się do mnie. - dojeżdżamy.
-Ale ma dziewczyna pecha skoro zawiesiłeś na niej oko.- zakpiłam uśmiechając się równie cwaniacko. Chłopak tylko na mnie przelotnue spojrzał i zaczął parkować . Zdziwiło mnie że tyle osób bierze w tym udział. Gdy wysiedliśmy z auta Harry podszedł do mnie i obioł ramieniem . Zaśmiałam się
- Nie chce cię zgubić - wytłumaczył. Zaczeł rozglądać się po ludziach by znaleźć Luka i Ally . Nagle poczułam mocne szarpniecie dłoni odwróciłam się i ujrzałqm całkiem nieznajomego gościa. Nagle pomiedzy nim a Harrym wyczułam spięcie. Chłopak który mnie obejmuje zaczął popychać nieznajomego . Zdziwiłam się bo nigdy go takiego nie widziałam.
-Łapy trzymaj przy sobie ona jest ze mną ! -wycedził Haza z zaciśniętymi zębami.
-Harry daj spokój przecież nic mi nie zrobił. - powiedziałam łapiąc go za rękę-Choćmy, chcę żebyś kogoś poznał . -pociągnełam go w stronę Ally. Gdy doszliśmy do niej o mało nie zostałam uduszona na przywitanie. Jednak zauważyłam że nie ma przy niej Luka .Harry trącił mnie w ramie. Gdy odsunełam się od przyjaciółki zobaczyłam że wcale nie ma więcej ubrania odemnie.  Uśmiechnełam się i ogarnełam .
-Ally to Harry . Harry to Ally moja przyjaciółka. - odparłam grzecznie . Po zapoznaniu się mój towarzysz zaprowadził nas do jego znajomych . Od razu zauważyłam że Ally i Niall wpadli sobie w oko. Popatrzyłam na nich i zdxiwiona odparłam że nie umiem korzystać z wolności. Widok był co najmniej dla mnie dziwny, ponieważ usiadła na masce smochodu i zaczeła całować . - hm nie przeszkadzam może dać ci popcorn i bedziesz miała żywe kino. - zaśmiał się Loczek . Tak mówią na niego przyjaciele.
- Sorki poprostu nie znałam jej od tej strony . - uśmiechnełam się i także siadłam na masce samochodu Harrego.
-Każdy ma swoje tajemne dno. - odparł schylając się do mojej szyi-Tylko nie każdy ma odwagę je odkryć . - dokoñczył składając lekki pocałunek przy uchu . Automatycznie chwyciłam go jedną ręką za kark. Odkręcił głowę tak że nasze czoła się spotykały. Bałam się to zrobić i oczekiwałam że on zacznie. Popatrzyłam mu w oczy które iskrzyły się jakby był w nich ogień. Chłopak uśmiechnął się i pocałował w policzek.
-Wiedziałem że nie dasz rady -odparł nadal się uSmiechając . Oddalił się ciut a ja zsiadłam z maski. Podeszłqm do niego mimo wysokich szpilek i tak byłam niższa . Odkręciłam jego twarzyczkę i wspiełam się na palce dzieki czemu złożyłam lekkiego całusa na jego ustach. Zaczeliśmy odwzajemniać pocałunki. On oparł się o drzwi auta a ja trzymając się jego umięśnionego torsu praktycznie przylegałam do niego. Gdy oderwałam się by zaczerpnąć powietrza on obiął mnie w tali i mocno przytulił.
- Nie mam czym oddychać - powiedziałqm przez co polużnił dłonie. Odeszłam na krok gdy znòw złapał mnie za rękę . -tak dla jasności . To było tak byś wygrał.
- A jak wygram to dostanę coś od ciebie?- zaśmiałam się i odpowiedziałam ciche może. Potem już poszłam do dziewczyn . Zaczeły nam tłumaczyć co robią dziewczyny dwóch kolejnych miejsc. Otórz koleś który ma drugie miejsce zjadaz wybranej dziewczyny kawałki truskawek . A kolejny ma zjeść z niej kawałki czekolady. Potem powiedziały że w zawodach bierze udział nowicjusz . A jest nim Luke. Modliłam się by nikt nie miał wypadku.
***
Otórz pierwsze miejce dziś ma Niall Horan ,  drugie Harry Styles , a na trzecim niwicjusz Luke Donson. BRAWA. Chłopaki teraz muszą znaleźć sobie dziewczyny do przekąsek.- miałqm wielką nadzieje że żaden nie podejdzie do mnie ale tak się nie stało . Podszedł do mnie Harry a Luke wziął jakąś szczupłą niską brunetkę . Wyglądała może na 16 lat ale còż. Z rozmyśleń wyrwało mnie to co powiedział Harry . Jednak nic nie zrozumiałam.
- Możesz powtórzyć ? - poprosiłam.
- Poprosiłem byś położyła się na masce. - powiedził łqgodnie wykonałam jego polecenie a dziewczyna stojąc obok zaczeła kłaść mi zimne kawałki truskawki . Były one wszędzie na obrzeżach mojej spódnicy , na brzuchu, na dekoldzie . Kładąc ostatnią poinformowała nqs że mamy siE nią podzielić . Hazza zaczął zjadać pomału dodatkowo całując niektóre miejsca. Gdy doszedł do ostatniej chwycił ją i podał mi przegryzając ją pocałowaliśmy się lekko. Po tym jakże dziwnym zadaniu pomógł mi wstać i zarzucił kurtkę , uśmiechnełam się w podziękowaniu przez co i on odwzajemnił gest. Podeszliśmy do Ally i Nialla.
-Słuchajcie - zaczął Hazza - jade odwieźć Carly Ally zabierasz się z nami? - dokończył. Dziewczyna tylko pokiwała przecząco głową a Niall zapewnił że ją odwiezie. Poszliśmy więc do auta i w viszy pokonaliśmy praqie całą trasę.
- Jesteś zła ? - zaczął Loczek . Pokiwałam przecząco głową.-A dobrze się bawiłaś ? -zapytał znów.
-Tak - odparłam cicho . Chłopak zaparkował na podjeździe. -chcesz wejść ? -  zapytałam miło.
-A twoi rodzice? - zapytał zakłopotany. No tak jak każdy facet boi się rodziców dziewczyn.
-Nie ma ich . Mama pewnie wróci późno. Mam ciasto kokosowe . - uśmiechnełqm się cwaniacko. Wyszłam z samochodu a on za mną. Weszliśmy na ganek zaczełam otqierać drzwi gdy oczywiście znów się zacieły. Harry puknął w drzwi i proszę otwprzyły się .
-Pani przodem. - kiwnełam głową weszłam zapaliłam światło i przeszłam do kuchni. Tam na stole znalazłam kartkę od mamy.
Moja Carly
Wyjeżdżam na tydzień do USA . Sophi przyjdzie jutro około 15. Całusy.
PS. Tata wraca za niecałe dwa tygodnie.
Odczytany liścik rzuciłam spowrotem na stół.
- Coś się stało ? -zapytał za mną Harry . Nie umiałam udawać zadowolonej gdy dowiadywałam się takich rzeczy.
-Nie to nic takiego......
Komentujcie plis :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz