sobota, 3 sierpnia 2013

Rozdział VI

-Nie to nic takiego. Liścik od mamy. -odpowiedziałam idąc w stronę szawki z naczyniami- jesteś głodny ?
- Chętnie zjem tego ciasta o ile ty go nie piekłaś . -zażartował . Kiwnełam że nie. Nałożyłam kawałki potrawy i zaniosłam do salonu. Włączyłam światło i poczekałam na Harrego.
-Rozgość się ja pójdę się przebrać -powiedziałam prawie już wychodząc z pomieszczenia.
- W tym stroju też ci słodko. - odparł podchodząc niezbyt szybko. Nie wiem dlaczego jeszcze nie wyszłam . Może to przez tą siłę, która działa na mnie gdy patrze na te magnetyczne oczy Harrego. Jego idealnie ułożone włosy i te delikatne dołeczki w policzkach. Po co ja tak dużo o nim myślę. Nagle poczułam jak jego ręka zaczeła głaskać mój policzek. To był jakby paraliżujący dotyk ale miły. Uśmiechnełam się.
-Wiesz że masz piękne oczy.- wyszeptł mi do ucha . Raptem usłyszałam dzwonek w moim telefonie. Odsunełam się od chłopaka.
-Powinnam odebrać . - powiedziałam i udałam się do urządzenia. Dźwoni Luke a ja nie wiem czy powinnam to odebrać.
Odblokowałam.
-Słucham ?
-Cześć przeszkadzam?
-Nie co jest?
-Mógłbym wpaść do ciebie chce pogadać a to nie jest rozmowa na telefon.
- A o co chodzi?
- O mnie i o ciebie.
- Luke rozmawialiśmy już o tym .
- Czyli nie dasz mi szansy?
-Jutro o 15 u mnie będzie Sophie.
-Ok.
Rozłączyłam się . Dziwnie się czułam.
-Pójdę już . -odparł Harry stojàc za mną. Podskoczyłam z zaskoczenia.
-Zostań nie spróbowałeś ciasta. Zresztą ...-zaczełam i nie wiedziałam co powiedzieć - moglibyśmy się lepiej poznać. A w szczególności chce wiedzieć kto jest tą farciarą. - odparłam chwytając go za rękę . Siedliśmy na kanapie i zaczeliśmy gadać o muzyce i takich tam. Zauważyłam że Loczek specjalnie omija temat swojej "dziewczyny" . Co prawda znamy się od kilku dni ale coś korciło mnie by zapytać, lecz gdy miałam to zrobić ktoś zapukał. Wstałam i poszłam zobaczyć kto taki przychodzi o tej porze. Za drzwiami ujrzałam Luka, jesteśmy w głupiej sytuacji bo to mój były chłopak i przyjaciel.
-Luke co ty tu robisz o tej porze ? - zapytałam wychodząc na ganek .
- Nie daje rady Patch mówił że tak będzie ale nie sądziłem że to tak silne.- zaszlochał pijany.
-Luke ty jesteś pijany!? -odparłam oburzona- zresztą o czym ty mówisz ?
- O tobie, ankoholu o wszystkim co robie . A wiesz po co to robie? - zapytał . Kątem oka zobaczyłam że Harry wyszedł na korytarz. - Widzę że nie jesteś sama więc nie będę ci przeszkadzać. - powiedział odchodząc. Wołałam go ale gdy był już w aucie odjechał z piskiem opon.
- Świetnie. - odpysknełam do siebie
- Wiesz ja chyba też już pojadę. -odparł cicho Hazza. Nie wiem dlaczego ale odczuwałam że we mnie buzuje.
- No pewnie idź przecież cię tu nie trzymam. - krzyknełam . - Po co ja cię tu wogóle zapraszałam? ! - wykrzyczałam cała zapłakana. Harry tylko przyciągnął mnie do siebie i przytulił. - przepraszam.- wyszeptałam w jego tors.
-Spoko przywykłem że na mnie krzyczysz. Chcesz o tym pogadać?
- Nie nie będę cię zatrzymywać. Pewnie masz ciekawsze rzeczy do roboty albo ciekawsze osoby do towarzystwa.- odpowiedziałam odsuwając się lekko. W tym momencie podniosłam głowe i spojrzałam mu w oczy.-Zresztą trochę już późno.
- Racja. Co ty na to byśmy się jutro spotkali urządzam taką małą domówkę. Mógłbym po ciebie przyjechać. - uniósł kącik ust i poprawił włosy.
- Sama nie wiem muszę trochę popracować nad pracą semestralną. Słuchaj kiedy odzyskam auto?
- Spróbuje ci je jutro rano dostarczyć . Jakbyś jednak chciała przyjść to wpadaj . - schylił się by dać mi całusa. Nie wiem czy zrobił to specjalnie ale nie trafił w policzek tylko w usta. Po krótkim całusie odsuneliśmy się od siebie ,Loczek poszedł do auta a ja do domu. Zamknełam drzwi i udałam się do swojego pokoju. Poszłam do łazienki , umyłam się i przebrałam następnie poszłam spać.
***
Obudziłam się około południa. Pierwsze co zrobiłam to sprawdziłam telefon. 5 nieodebranych: 3 od Ally 1od Harrego i 1 od Luka. Potem wiadomości: 2 od Ally, 1od Harrego i 4 od Luka. Otwierałam je po kolei.
____________________
Nadawca: Ally xx
Odbiorca: Carly
Hej słońce chce pogadać o wczorajszych wydarzeniach.. Wpadniesz do mnie?
____________________
Mogłam się domyśleć że będzie chciała pogadać . W końcu ja też chce wiedzieć na czym się mają sprawy pomiędzy nią a Niallem.
____________________
Nadawca: Ally xx
Odbiorca: Carly
Co się stało pomiędzy tobą a Lukiem ? Znów cię zadręczał ? Sorry za niego.
_____________________
Czyli Luke gadał już o tym z Ally?
_____________________
Nadawca: HARRY XX
Odbiorca: Carly
Hej. Samochód stoi na podjeździe. Chciałem przeprosić za to wczorajsze na tarasie. Mam nadzieje że nie wpłynie to negatywnie na nasze relacje.xx
_____________________
Jaki on słodki. Co prawda słyszałam o nim wiele dziwnych historyjek ale pewnie część z nich ktoś wymyślił. No nic nie mogę tak dużo myśleć o tym gościu. Skupiłam teraz swoje myśli na tym czy oby napewno chce wiedzieć co napisał Luke. Nasza sytuacja jest trochę skomplikowana. Znamy się od kołyski , a jakieś dwa lata temu zaczeliśmy ze sobą chodzić. Jednak po jakimś półtora roku nasz związek przerodził się w przyjaźń. I tak od pòł roku próbujemy sobie wmówić że nic się nie stało. Skończyłam rozmyślać i otworzyłam wiadomość.
______________________
Nadawca: Luke xx
Odbiorca: Carly
Hej . Przepraszam za wczoraj.
______________________
Hmm ... Kolejna ....
______________________
Nadawca: Luke xx
Odbiorca: Carly
Przykro mi że się tak zachowałem . Wybaczysz?
______________________
Czy wybaczę , chyba zbyt często to robiłam. Muszę mu wkońcu wybić mnie z głowy.
______________________
Nadawca: Luke xx
Odbiorca: Carly
Odpisz proszę . Ally i ja się denerwujemy.
______________________
No cóż . Tak to jest gdy ludzie przyzwyczajeni do imprez gadają z ludzmi , którzy żadko balują.
_____________________
Nadawca: Luke xx
Odbiorca: Carly
Nie chcę ci zawadzać. Wyjeżdżam na pewien czas . Muszę pomyśleć nad sobą . xx
______________________
Zdziwiłam się ostatnim smsem. Nigdy wcześniej tego nie robił to bardziej podobne do Ally. Postanowiłam odwiedzić przyjaciółkę. Zwlekłam się z łóżka wykonałam poranną toaletę , ubrałam wygodną miodową spódnicę do połowy uda i dzinsową koszulę i niebieskie buty na koturnie. Następnie zbiegłam na dół , chwyciłam jabłko w kuchni i torbę z salonu i udałam się do mojego aura. Gdy do niego wsiadłam zauważyłam od razu że coś jest w nim nie tak. Miałam powiększony schowek i miejsce na dwa kubki do kawy. Ogółem odpicowali go na elegancję. Przekręciłam kluczyk który oprócz mojej włochatej zawieszki miał jeszcze dwie wielkie litery C i H. To urocze że Harry tak poważnie wziął się za to zadanie. Odpaliłam samochód i jechałam w ciszy. Zajechałam tylko do pobliskiej ulubionej kawiarni. Gdy parkowałam zauważyłam auto Nialla. Weszłam do środka i skierowałam się wprost do lady.
-Dzień dobry co podać. - spytała dziewczyna za ladą .
- Dwie kawy cappucino nisko słodzone poproszę na wynos.
-Jasne. - odpiwiedziała i odeszła by zrealizować zamówienie. Miałam chwile żeby porozglądać się po pomieszczeniu. Wzrokiem znalazłam Nialla a naprzeciwko niego siedział Harry i jakaś dziewczyna w niego wtulona. Nie wiem czego ale poczułam się jakby ktoś mnie dźgnął. Usłyszałam że ktoś podchodzi więc odkręciłam wzrok.
-Hej Carly. -powiedział koleś obok mnie . Dopiero teraz zobaczyłam że to Niall. Uśmiechnełam się łagodnie - Przyłączysz się do nas?
- Wiesz co Niall spieszę się ale dzięki. - odpowiedziałam mało aktorsko.
- Oj no weź choć na chwile. Poznasz kogoś.
- Wiesz jakoś nie mam humoru do poznawania dziewczyny Harrego.- odpowiedziałam płacąc za zamówienie.
- Haha dziewczynę .. Ha to jego siostra. Teraz to powiedziałaś.
- Powiedziałam to na co wyglądają.- wytłumaczyłam się. Niall nie słuchał wyjaśnień tylko zaciągnął mnie do ich stolika.
-Gemma chce ci przedstawić Carly . - powiedział gdy byliśmy już blisko.
- Hej- powiedziałam uśmiechając się. - Harry nic mi o tobie nuestety nie wspomniał.
- hej. To nic dziwnego. Haha za to ha o tobie słyszałam naprawdę sporo.
-Gem przestań. -skarcił ją Harry. - Co ty tu robisz ? Podobno miałaś robić pracę semestralną.-powiedział do mnie.
- Jechałam do Ally i zajechałam po kawę a co ? -odpysknełam niemile. -Pójdę już . Miło było cię poznać Gemmo. -uśmiechnełam się do dziewczyny i odeszłam. Wyszłam z kawiarni i skierowałam się do auta. Otworzyłam je i włożyłam kubeczki na odpowuednie miejsce. Nagle poczułam dłonie oplatające moje biodra. Odwróciłam się i zobaczyłam Hazę.
- Czego chcesz? - spytałam wciąż zła. On uśmiechnął się lekko.
- Po pierwsze to Nie odpisałaś. Po drugie czego jesteś zła? Po trzecie jak podoba ci się auto?-schylił się do mojej szyi. A ja go odepchnełam.
- Po pierwsze nie miałam ochoty. Po drugie nie jestem zła a po trzecie to tak i dziękuje . Mogę już pojechać. - i znów jestem niemiła.Czego ja to robię? Chłopak mi się podoba i ja chyba mu też a ja go odpycham . Co ze mnie za idiotka.
-Jesteś zła o to wczorajsze? - zapytał nieśmiało spuszczając głowę.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz